Strach przed nowym

Robert Jesionek

Tego, że HR i IT miewają kłopoty ze wzajemną komunikacją nie trzeba nikomu udowadniać i nikt rozsądny nie dziwi się takiemu stanowi rzeczy. Oba te obszary – co tu dużo mówić – trochę różni. HR jest sfeminizowany. IT – zmaskulinizowane. W HR pracują osoby wrażliwe na tzw. miękkie elementy biznesowe. W IT pracują twardzi inżynierowie. HR-owcy stykają się bezpośrednio z człowiekiem. W IT (nawet akceptując pewne istotne zastrzeżenia) dotykamy głównie technologii.

Gdy jednak przeglądam wyniki ostatnich badań na temat megatrendów, to przyznaję – włos mi się na głowie nieco jeży. Dlaczego? Ano na przykład dlatego, że jak donoszą badacze z EY: „Rewolucyjna technologia, czyli sztuczna inteligencja, robotyka, wirtualna rzeczywistość, internet rzeczy oraz platformy ekonomii współdzielenia, przejmie pracę wykonywaną przez ludzi. W wielu sektorach już tak się dzieje – pracę tracą nie tylko robotnicy, ale także np. kasjerzy w supermarketach. Do tej pory jednak technologia nie zastępowała osób wykonujących pracę umysłową. Teraz to się zmienia. W sektorze finansowym zaczynają rządzić algorytmy, np. w handlu wysokiej częstotliwości (ang. high-frequency trading, HFT). Sztuczna inteligencja zaczyna opanowywać sektor ochrony zdrowia poprzez aplikacje mobilne, roboty chirurgiczne czy algorytmy do diagnostyki.” (więcej na ten temat poczytaj tutaj).

I co z tym wszystkim począć? Bać się innowacji, bo będą nas one zwalniać z pracy, jak maszyna parowa wieki temu? Cóż, odrobina strachu pewnie nam nie zaszkodzi, może nas nawet zmotywuje do rozwoju, do tego, by oduczać się tego, co jeszcze wczoraj było w biznesie bardzo cenne i na nowo uczyć się tego, co jeszcze bardziej cenne będzie jutro.

Cyfrowa transformacja na pełnym gazie wchodzi w świat Human Resource. Jest to świat, który może na nowoczesnych technologiach bardzo skorzystać. Już sama nowoczesna analityka biznesowa daje niesamowite możliwości, choćby w najbardziej podstawowym procesie prac HR-owych, czyli w rekrutacji. A to przecież nie jedyny pozytywny element digitalizacji HR (TU przeczytasz więcej na ten temat).

Po moich rozmowach z ludźmi HR odnoszę wrażenie, że oni także (tak jak ja) trochę się boją całej tej cyfryzacji, o której wszędzie teraz tak głośno. Boją się nie tylko tego, że hakerzy zaczną ich atakować już nie przez smartfona, ale przez zaprzyjaźniony ekspres do kawy, albo przez żelazko (niestety, oba przypadki nie są wykluczone). Boją się, że zagrożenie czyha na nich (i na ich miejsca pracy) także w zwyczajnych systemach informatycznych, z którymi niełatwo im sobie poradzić,  w sztucznej inteligencji, w nieokablowanych firmach, w mobilnych rozwiązaniach, w roletach okiennych, którymi w biurze można zarządzać z poziomu sekretariatu, czy w innych udogodnieniach, które na pierwszy rzut oka mogą się wydawać zbędnymi gadżetami.

Prawdę mówiąc, nie mam genialnego i wymyślonego na poczekaniu słowa pocieszenia dla ludzi z HR. Ale mam coś lepszego! 20 kwietnia poprowadzę konferencję zorganizowaną pod hasłem „Human Resource w dobie cyfrowej transformacji”. Organizatorem jest moja firma – Profit House. Obejrzyjcie proszę agendę i listę prelegentów – każdy element programu i każda zaangażowana osoba jest tam po to, by nie tylko obłaskawić lęk przed digitalizacją HR, ale by nas zainspirować do odważnego przełamywania schematów w myśleniu o zarządzaniu zespołami. Mamy sporo fantastycznych tematów do omówienia przez równie fantastycznych prelegentów, mamy debaty ekspertów, mamy badanie, które specjalnie na okoliczność konferencji przeprowadziliśmy wśród szefów HR w Polsce, mamy wreszcie strefy relaksu i jeszcze więcej. Jest to zaproszenie dla szefów HR i szefów IT – przekazuję je Wam w imieniu mojej firmy, naszych partnerów i oczywiście bardzo osobiście ode mnie 🙂

Ilustracja główna; Pixabay

 

1 Trackback / Pingback

  1. HR Business Class. Trendy 2017 – Digital and more

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*