Raport „Piłkarska liga finansowa – edycja 2017

W ciągu ostatnich dziesięciu lat przychody klubów Ekstraklasy wyniosły 3,6 mld zł., a Legia Warszawa z tegorocznymi przychodami na poziomie ponad 207 mln zł szósty raz z rzędu została liderem rankingu.

Przychody wszystkich klubów grających w Ekstraklasie wyniosły w 2016 roku 578,9 mln zł i były o 17,1 proc. wyższe, niż rok wcześniej. Jak wynika z jedenastej edycji raportu „Piłkarska liga finansowa”, przygotowanego przez firmę doradczą Deloitte, w ciągu ostatniej dekady na konta klubów Ekstraklasy wpłynęło w sumie 3,58 mld zł. W ubiegłym roku, w dużej mierze dzięki udziałowi w Lidze Mistrzów UEFA, na czele rankingu przychodów klubów znalazła się Legia Warszawa, która osiągnęła lepszy wynik niż 11 innych klubów łącznie.

Jak bardzo występy w europejskich rozgrywkach piłkarskich mogą wpłynąć na sytuację finansową klubu i całej ligi? Przykład Legii Warszawa pokazuje, że mają one znaczący wpływ. Dzięki występom w Lidze Mistrzów UEFA przychody warszawskiego klubu w 2016 r. sięgnęły 207,42 mln zł i były o 92 proc. wyższe, niż rok temu. Podobnie jak w poprzednim zestawieniu na podium pod względem przychodów, znalazły się również Lech Poznań i Lechia Gdańsk. Wicemistrz Polski – Jagiellonia Białystok uplasowała się w tym zestawieniu dopiero na 12. miejscu. Zestawienie przygotowane przez Deloitte przedstawia przychody klubów grających w rozgrywkach Ekstraklasy w sezonie 2016/2017.

Legia liderem od sześciu lat

Legia Warszawa wygrała ranking Deloitte szósty rok z rzędu. Stołeczny klub zanotował wzrost przychodów w stosunku do roku poprzedniego na poziomie 92 proc.

Legia Warszawa dzięki awansowi do Ligi Mistrzów przekroczyła poziom rocznych przychodów wynoszący 200 milionów zł z działalności sportowej. Tym samym jest jedynym klubem w historii Ekstraklasy, który przekroczył nie tylko barierę 100, ale i 200 mln złotych oraz wyprzedził tak znacznie pozostałych rywali. Aktualny mistrz Polski w zbliżającym się sezonie ponownie zagra o udział w fazie grupowej rozgrywek Ligi Mistrzów, a tym samym o możliwość powtórzenia rekordowego poziomu przychodów.

Przemysław Zawadzki, Dyrektor, ekspert Sports Business Group Poland, Deloitte.

„Jesteśmy bardzo zadowoleni i zaszczyceni tym, że Legia po raz kolejny została niekwestionowanym liderem rankingu Deloitte. Miniony sezon, biorąc pod uwagę mistrzostwo Polski, udane występy w Lidze Mistrzów i dwumecz z Ajaksem, był dla nas bardzo udany. Teraz koncentrujemy się już na tym, co przed nami. Nadchodzące miesiące będą dla nas wyzwaniem, zarówno pod względem sportowym, ale też organizacyjnym i biznesowym. Jak co roku, naszym priorytetem jest oczywiście wygranie ligi, ale w pierwszej części sezonu skoncentrujemy się na powtórzeniu sukcesu z ubiegłego roku i awansowaniu do fazy grupowej Champions League” – mówi Prezes Zarządu i właściciel klubu Legia Warszawa Dariusz Mioduski.

Lech Poznań i Lechia Gdańsk znów na podium

Miejsce drugie pod względem przychodów zajął Lech Poznań. Klub z Poznania z powodu braku awansu do europejskich pucharów zanotował ich spadek przekraczający 20 mln zł. Pościg za Legią Warszawa, do której jeszcze w ubiegłym roku Lecha dzielił nieduży dystans, okazał się niemożliwy z powodu słabych wyników sportowych (nieudany ostatni sezon, który Lech zakończył na siódmym miejscu).

Trzecie miejsce w rankingu Deloitte zajęła Lechia Gdańsk, która odnotowała przychody na poziomie 41,5 miliona złotych. Naturalnym krokiem w rozwoju Lechii powinien być awans do europejskich rozgrywek, na co niestety kibice oraz udziałowcy klubu będą musieli zaczekać jeszcze co najmniej rok, ponieważ miniony sezon rozgrywek nie przyniósł oczekiwanego rezultatu sportowego.

Ekstraklasa rośnie w siłę

2016 rok był wyjątkowy pod względem notowanych przychodów. Analizie poddano przychody z działalności sportowej, czyli tą część przychodów, które stanowią prawdziwe źródło budowania wartości klubu tj. przychody komercyjne, przychody z praw telewizyjnych oraz przychody z dnia meczu. Bardzo dobry wynik Legii spowodował, że przychody klubów Ekstraklasy wyniosły w omawianym okresie 578,9 mln zł, o 17,1 proc. więcej niż rok wcześniej. – „Widzimy, że sytuacja klubów Ekstraklasy z roku na rok polepsza się. Może to świadczyć o poprawie finansów w polskiej piłce spowodowanej wyższymi kontraktami z praw telewizyjnych, a także skuteczności komisji licencyjnej, która na bieżąco monitoruje działania klubów. Oprócz kontraktów związanych z krajowymi prawami telewizyjnymi, głównym czynnikiem wzrostu lub spadku przychodów jest bez wątpienia udział w europejskich pucharach i to właśnie awans do nich powinien być celem wszystkich klubów” – mówi Marcin Diakonowicz, Partner, Lider Sports Business Group Poland, Deloitte.

W ciągu dziesięciu ostatnich lat przychody Ekstraklasy wyniosły 3,58 mld zł. Jak długą drogę w tym czasie przebyła najlepsza polska liga piłki nożnej pokazuje fakt, że w 2007 roku jej przychody wyniosły zaledwie 202,5 mln zł, czyli mniej niż obecnie wynoszą przychody Legii Warszawa.

Rok 2016 zaowocował znaczącym wzrostem udziałów z tytułu transmisji i premii za europejskie puchary w ogólnej strukturze przychodów klubów Ekstraklasy. Wzrost ten był spektakularny i wyniósł blisko 90 mln złotych. Pozostałe kategorie prezentują się na porównywalnym poziomie do roku ubiegłego: zarówno przychody komercyjne jak i przychody z dnia meczowego nieco spadły i wynoszą odpowiednio 241 mln i 84 mln złotych.

Struktura przychodów klubów Ekstraklasy

Struktura przychodów klubów Ekstraklasy

Sponsorzy wciąż poszukiwani

Każdy z klubów posiada nieco inne możliwości finansowania swojej działalności, co ma odzwierciedlenie w strukturze przychodów. Struktura budżetu w dużej mierze zależy od etapu rozwoju, na którym znajduje się klub. W odróżnieniu od reprezentacji, polskie kluby piłkarskie mają problem z pozyskaniem znaczącego sponsora, co widać na przykładzie wicemistrza Polski Jagiellonii Białystok. Jego pojawienie się zazwyczaj znacząco wpływa na budżet danego klubu. Kluby Ekstraklasy wciąż czekają na większy udział polskich przedsiębiorców w promowaniu swoich marek poprzez sponsoring klubów piłkarskich.

W porównaniu do przykładowych lig zagranicznych pod względem finansowym Ekstraklasa mogąca pochwalić się 132 mln euro łącznych przychodów (rok 2016) prezentuje się na poziomie porównywalnym do ligi austriackiej (T-Mobile Bundesliga) – 129 mln euro i duńskiej (SAS Ligaen) – 149 mln euro (dane za sezon 2014/2015).

Sezon 2016/2017 okazał się lepszy od poprzedniego również pod kątem frekwencji. Wyniosła ona średnio 9,6 tys. kibiców na mecz ligowy, podczas gdy rok wcześniej było to 9,1 tys. Dziesięć z szesnastu klubów zanotowało wzrost frekwencji. Liderem minionego sezonu ponownie została Legia Warszawa. Klub może się pochwalić obecnością średnio ponad 20,5 tysięcy kibiców na mecz. Na drugim i trzecim miejscu, podobnie jak w roku ubiegłym, uplasowały się Lech Poznań oraz Lechia Gdańsk.

Optymalny poziom wynagrodzeń

Gdy porównamy frekwencję w Ekstraklasie do innych lig europejskich wyraźnie widać, że polska liga nie ma się czego wstydzić. Frekwencja na meczach Ekstraklasy jest porównywalna do frekwencji w lidze tureckiej czy rosyjskiej, a znacznie wyższa niż w wysoko notowanej w rankingu UEFA lidze ukraińskiej czy lidze czeskiej. Ciekawym wskaźnikiem pomagającym w analizie frekwencji może być także procentowe ujęcie całkowitej średniej frekwencji na jedną kolejkę w odniesieniu do populacji kraju. Gdy porównamy ten wskaźnik dla kilku państw europejskich widzimy, że zarówno wobec krajów większych (Rosja, Turcja) jak i mniejszych (Rumunia) Ekstraklasa prezentuje się lepiej. – „Wydaje się, że jeżeli Ekstraklasa zachowa aktualne tempo rozwoju już niebawem niektóre ligi zachodniej Europy, takie jak portugalska i belgijska mogą pod względem frekwencji być poniżej jej poziomu” – mówi Jan Bondyra, Konsultant, Audyt Advisory Deloitte.

Zarządzanie poziomem wynagrodzeń nie jest w Europie jednorodne. Przyjmuje się, że optymalny ich poziom w stosunku do przychodów powinien wynosić 60 proc. Ekstraklasa zbliża się do tego wyniku, bo w tym roku wyniósł on 59 proc. Najniższy współczynnik osiągnęły Legia Warszawa (47 proc.), Piast Gliwice (53 proc.) oraz Wisła Kraków (54 proc.). Z kolei najwyższy wskaźnik zanotowały Wisła Płock (109 proc.) oraz Ruch Chorzów (83 proc.).

O raporcie:

Raport Deloitte został sporządzony w oparciu o przychody klubów Ekstraklasy, pochodzących z trzech źródeł: z dnia meczu (wpływy ze sprzedaży biletów, karnetów i cateringu), praw do transmisji (uwzględniające również premie za udział w pucharach) oraz komercyjnych (wpływy reklamowe, sponsoring, sprzedaż gadżetów). Ranking analizuje przychody klubów, które w sezonie 2016/2017 grały w rozgrywkach Ekstraklasy. Dane finansowe dotyczą roku kalendarzowego 2016. Zostały one dostarczone przez same kluby i nie były weryfikowane przez Deloitte. Do porównań z ligami zagranicznymi wykorzystano dane z globalnego raportu Deloitte „Annual Review of Football Finance” z 2016 r.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*